Inne

Rosnąca popularność włoskiego jedzenia w USA

Rosnąca popularność włoskiego jedzenia w USA


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Marguerite La Corte, globalny tropiciel trendów i antropolog produktów w branży spożywczej, lubi chodzić do dobrze znanych sklepów dla smakoszy, takich jak Citarella w Nowym Jorku i chodzić na utarte ścieżki do miejsc w odległych dzielnicach, aby kupić specjalne przedmioty, takie jak mortadela i prosciutto di Parma. Uwielbia ser Parmigiano-Reggiano i pije kawę Lavazza.

La Corte to jeden z przykładów tego, jak Amerykanie nie zaspokoili swojego apetytu na włoskie jedzenie. W 2013 r. włoska żywność importowana do Stanów Zjednoczonych wzrosła o siedem procent do 4 miliardów dolarów (z czego 1,6 miliarda dolarów to sektor wina), ponad dwukrotnie więcej niż średnia importu żywności w USA (która wynosi trzy procent), według ICE, Włoskiej Komisji Handlu z Nowy Jork.

Wzrost importu włoskiej żywności wynika z faktu, że Amerykanie stali się bardziej świadomi zdrowia i zdali sobie sprawę, że włoskie produkty są nie tylko dobre, ale także bardzo zdrowe.

„Wzrost wynika z faktu, że konsumenci zdobyli jakąś edukacyjną wiedzę o żywności, aby zakochać się we włoskich produktach” – powiedział Lucio Caputo, prezes Włoskiego Instytutu Wina i Żywności w Nowym Jorku.

Ponadto oryginalność i świeżość stały się istotnymi kluczami dla konsumentów. To bardzo pomogło w imporcie określonych produktów, a włoska żywność ma ponad 50-procentowy udział w rynku w takich obszarach, jak olej, ser i makaron.

W rzeczywistości makaron (30,2 procent w sektorze) jest wiodącym towarem importowym, wraz z oliwą z oliwek (50,2 procent rynku) i serem, który osiągnął 26,7 procent. Według Departamentu Handlu w latach podatkowych 1998-2007, Włochy i Francja były dwoma głównymi źródłami sera w USA.

„Amerykanie chcą włoskich makaronów, zwłaszcza tych, które mają różne kolory” – powiedział John Blount, właściciel Italian Harvest z siedzibą w San Francisco, który importuje włoskie jedzenie od 2000 roku. „Uwielbiają też biały makaron, który ma różne kształty, ponieważ je znajdują być bardziej zabawne."

Ponadto włoski makaron ma dobrą jakość, ponieważ jest zrobiony z wyselekcjonowanych ziaren.


Ilustrowana historia włosko-amerykańskiego jedzenia

Spaghetti i klopsy. Sos marinara. Parma drobiowa. Pieczone Ziti. Chleb czosnkowy. Pizza (jak to sobie wyobrażamy). To, co te produkty mają wspólnego, oprócz tego, że są powszechnie lubiane, to to, że są całkowicie amerykańskimi wynalazkami. Tak, ci tytani kuchni z czerwonym sosem niewiele przypominają żadne danie, które można znaleźć we Włoszech.

Jak to się stało? Znamy podstawy. Pod koniec XIX i na początku XX wieku nastąpiła fala imigracji Włochów do Ameryki Północnej. W dużych miastach ci ludzie musieli przystosować się do miejskiego stylu życia, kupując żywność zamiast ją uprawiać i kłócąc się z nieznanymi amerykańskimi składnikami. Które przygotowały grunt pod dramatyczną zmianę nawyków żywieniowych. To, co pierwotnie było dietą wegetariańską, ubogą w białko, stało się bardziej mięsiste, smaczniejsze i, jak to tylko możliwe w Ameryce, większe.

Niewiele osób zna tę kulinarną ewolucję lepiej niż Simone Cinotto, autorka Włosko-amerykański stół, Miękka gleba, czarne winogrona, oraz Dokonywanie włoskiej Ameryki. Cinotto jest jednym z czołowych ekspertów w dziedzinie włosko-amerykańskich doświadczeń kulinarnych, a także ma przewagę z perspektywy osoby z zewnątrz – jest, no cóż, prawdziwym Włochem z Włoch. Wraz z Vincentem Cannato, historykiem z University of Massachusetts w Bostonie, przeprowadzili nas przez kilka przełomowych momentów w tworzeniu kuchni włosko-amerykańskiej. Ale zanim zagłębił się w historię spaghetti i klopsików, Cinotto szybko przypomniał nam, że „nie było absolutnie żadnej włoskiej kuchni” w rozdrobnionym regionalnie starym kraju. Okazuje się, że w Ameryce włoskie jedzenie może znaleźć oparcie w nowy sposób, dzięki nieprawdopodobnym bohaterom (pomyśl Dama i włóczęga) oraz duma imigrantów drugiego i trzeciego pokolenia.

Oto ilustrowana historia kuchni włosko-amerykańskiej.


Częstotliwość spożywania kuchni włoskiej przez konsumentów w USA w 2015 r., według grup wiekowych

*Źródło nie podaje szczegółowych informacji dotyczących pytania. Wybrane tutaj sformułowanie może zatem nieznacznie różnić się od sformułowania zawartego w ankiecie. Źródło nie podaje informacji o sposobie badania.
** Nie podano daty badania, podana data jest datą publikacji źródła.

Wiodące trendy w produktach śniadaniowych/brunchowych w menu restauracji w USA 2018

+

To są ulubione potrawy Ameryki z całego świata

Ameryka kocha kuchnię włoską i meksykańską, ale jej własne hot-dogi i hamburgery nie są szczególnie popularne na światowej scenie.

Międzynarodowe badanie YouGov obejmujące ponad 25 000 osób na 24 rynkach wykazało, że amerykańska żywność zajmuje 7 miejsce na 34 kuchnie. YouGov zapytał ludzi, których z 34 narodowych kuchni próbowali i czy im się podobały, czy nie. Kuchnia włoska bije na głowę wszystkie inne, a pizza i makaron są jednymi z najpopularniejszych dań na świecie. Kuchnia uzyskała średni wynik popularności 84% w 24 badanych krajach.

Dla mieszkańców USA jedzenie z Włoch (88%) przebiło jedynie przywiązanie do kuchni amerykańskiej, która w kraju zdobyła 91% popularności. Za kuchnią włoską uplasowały się dania meksykańskie (86%), które znalazły się najwyżej w Ameryce spośród wszystkich przebadanych rynków. Odpowiednio, kuchnia chińska (84%), dania hiszpańskie (79%) i kuchnia japońska (74%) podążały za większością rdzennych mieszkańców USA. Amerykanie najrzadziej korzystali z kuchni emirackiej (23%), saudyjskiej (24%) i fińskiej (27%), które są mniej rozpowszechnione w kraju.

Amerykańska żywność zajmuje siódme miejsce na świecie i jest faworyzowana przez 68% ankietowanych osób, a tylko mieszkańcy Filipin (93%) plasują ją wyżej niż większość Amerykanów. Mieszkańcy Singapuru (83%), Tajwanu (76%) i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (75%) również bardzo pozytywnie ocenili amerykańską kuchnię. Na przeciwległym krańcu, jedzenie amerykańskie jest najmniej popularne w Hiszpanii (49%), Chinach (51%) i Niemczech (53%).

Patriotycznie największymi miłośnikami włoskiego jedzenia są sami Włosi, a 99% smakuje ich narodowej kuchni. Inni wielcy fani to Hiszpanie (94% tych, którzy spróbowali, deklarują, że im się to podoba) i Francuzi (92%), podczas gdy najmniej pod wrażeniem włoskiego jedzenia są Chińczycy (59%).

Drugie miejsce za kuchnią włoską zajmuje kuchnia chińska, która na badanych rynkach osiągnęła średnio 78%. Lubi go 95% Chińczyków, a szczególnymi fanami są Singapurczycy (94% tych, którzy spróbowali) i Hongkongerzy (91%). Najmniej popularna kuchnia jest w Arabii Saudyjskiej (54%) i Indonezji (57%).

Trzecią najpopularniejszą kuchnią na świecie jest kuchnia japońska, która w 24 krajach zdobywa średnio 71%. Oprócz 94% Japończyków, którzy to lubią, robi to 94% Singapurczyków, którzy próbowali, a także 93% Hongkongerów. Po raz kolejny najmniej zakochani są Arabowie Saudyjscy, z których korzysta tylko 43%.

Na samym dole tabeli plasuje się kuchnia peruwiańska, która uzyskała średnią ocenę zaledwie 32%. Tylko nieznacznie wyższy (i zaokrąglony do tego samego wyniku procentowego) wynik uzyskała kuchnia fińska.

Należy jednak zaznaczyć, że Finlandia była jednym z badanych rynków, a Peru nie, co oznacza, że ​​lojalnych 94% Finów, którzy lubią swoją własną kuchnię rynku, wystarczyło, aby dać im przewagę. Gdyby badanie obejmowało opinie peruwiańskie, kuchnia fińska prawdopodobnie znalazłaby się na dnie.

Najniższą opinią, jaką jakikolwiek naród miał na temat kuchni innego narodu, była Japonia w stosunku do kuchni saudyjskiej, z zaledwie 11% Japończyków, którzy ją spróbowali, twierdząc, że im się podoba.

W rzeczywistości badanie wykazało, że Japończycy są najostrzejszymi krytykami żywności ze wszystkich badanych krajów. Spośród 34 kuchni, o które pytaliśmy, 23 uzyskały mniej niż 50% wśród japońskich respondentów. Średnio tylko 39% Japończyków deklaruje, że lubi jakąkolwiek zagraniczną żywność.

Z kolei to Filipińczycy najbardziej doceniają kuchnię międzynarodową. Średnio 67% Filipińczyków, którzy próbowali danej kuchni, przyznało, że ją lubi, a tylko pięć rodzajów jedzenia lubi mniej niż połowa.


Włoska kuchnia regionalna: północ

Włoska kuchnia regionalna: risotto z grzybami leśnymi

Osoby podróżujące po raz pierwszy do Włochy może być zaskoczony znalezieniem takiego kulinarny różnorodność z regionu na region.

W przeciwieństwie do typowej włoskiej restauracji w Stanach, włoskie jedzenie ma znacznie większą różnorodność niż spaghetti i klopsiki czy parmezan z bakłażana. Chociaż w całych Włoszech można znaleźć włoskie specjały, takie jak pizza i tortellini, warto spróbować lokalnych potraw, aby uzyskać odrobinę autentyczności. Każdy region ma swoje własne sery, wina, a czasem nawet warzywa.

Jedząc żywność wyhodowaną lub hodowaną w okolicy i uzupełnioną lokalnym winem, zarówno podróże, jak i doświadczenia kulinarne przenoszą się na zupełnie nowy poziom. Duma Włochów ze swoich lokalnych produktów, regionalnych specjałów i wyjątkowych win to coś, czego nie znajdziesz w supermarkecie.

Włoskie specjały regionalne: Północ

Kuchnia północnowłoska charakteryzuje się mniejszym wykorzystaniem oliwy z oliwek, makaronu i sosu pomidorowego oraz większym wykorzystaniem masła (lub smalcu), ryżu, kukurydzy (dla polenta) oraz sery do sosów śmietanowych. Oczywiście są wyjątki od tych zasad, takie jak renomowane oliwy z oliwek z Ligurii oraz region Jezior, które mają duże znaczenie w kuchniach tych obszarów.

Makaron na północy bynajmniej nie istnieje, ale musi dzielić czas z pysznym risotto oraz polenta. Dania główne z północnych Włoch często odzwierciedlają dumę ludzi z ich dziewiczej przyrody i prawdopodobnie zawierają jakiś rodzaj dziczyzny lub dzikiego ptactwa, takiego jak króliki, przepiórki lub cietrzewie.

Owoce morza i skorupiaki są bardzo popularne na wybrzeżu, a rzeki i strumienie dostarczają karpia i pstrąga. Oczywiście ogólna zasada brzmi: „jeśli dobrze rośnie lub żyje w okolicy, może trafić na stół”.

Val d’Aosta

Region produkuje fontina ser, który jest używany w lokalnych specjałach, takich jak Cotoletta alla Valdostana – kotlet cielęcy pokryty fontiną i szynką. Capriolo alla Valdostana to obfity gulasz z dziczyzny z dodatkiem wina, warzyw i grappy.

Skaliste turnie Alp sprawiają, że wina Aostanu są wyjątkowe, a region jest domem dla uznanych przez DOC Reds Donnas, Chambave Rosso i Nus Rosso. Białe to po prostu nazwane i ostre Bianco i Blanc de Morgex z nutą alpejskich łąk. Val d’Aosta jest również domem dla wina deserowego Nus-Malvoisie Fletri, a także lokalnie Grappa.

Piemonte

Piemonte jest domem fonduta, topiony dip serowy z mleka, jajek i białych trufli (tartufi bianchi). Wykwintne sery obejmują robiola, ser owczy (tuma, w dialekcie) i tumin, biały ser górski nasączony sosem z czerwonej papryki i oliwy z oliwek. Cardi alla Bagna Cauda to danie z lokalnie uprawianej boćwiny podawane z ciepłym sosem z anchois, czosnku i oliwy z oliwek. Inne dania regionalne to lokalna dziczyzna, taka jak królik, i dania z gotowanego mięsa, takie jak Vitello tonnato (cienko pokrojona cielęcina z sosem z gotowanego żółtka, tuńczyka i kaparów) i ogonem wołu. Grissini to cienkie i chrupiące paluszki chlebowe, które stały się popularne w całym kraju i na świecie. Piemont jest również domem dla dwóch gatunków grzybów cenionych na całym świecie: borowiki oraz białe trufle.

Włoska kuchnia regionalna: serowa fonduta. Ph. depositphoto.com/silkenphotos

Jeśli chodzi o wina, Piemont nie ma sobie równych: jest ojczyzną białych win Asti, w tym Moscato i musującego Asti Spumante. Region ten jest również domem dla pełnych czerwieni, takich jak Barbera, Barolo, Barberesco i Dolcetto.

Lombardia

Region ten znany jest z dań z ryżu, w tym Minestrone alla Milanese, z warzywami, ryżem i boczkiem. Risotto po mediolańsku to kremowe danie z duszonego ryżu krótkoziarnistego zmieszanego z bulionem mięsnym, szafranem i serem. Inne ulubione to Ravioli z nadzieniem dyniowym z Mantovy i małymi przepiórkami z polenta z Bergamo. Osso buco to tradycyjne danie główne z golonki cielęcej – z nienaruszoną kość szpikową – duszoną z rozmarynem i szałwią. Do doskonałych serów regionu należy bogaty niebieski gorgonzola, grana padano (rywal z Parmigiano-reggiano), alpejski bto, kremowy Crescenza i żarłoczny mascarpone.

Włoska kuchnia regionalna: nadziewane ravioli z dynią. Ph. depositphotos/zaziedanslacuisine

Wina z Lombardii pochodzą głównie z Valtellina obszar, znany z dojrzałych czerwieni, które obejmują Valtellina Superiore, Lombardia’s najlepsza. Franciacorta jest domem dla białych win musujących w tradycji francuskich szampanów, ale o prawdziwie włoskim charakterze.

Wenecja

Kuchnia Veneto zawiera w swoich daniach polentę i ryż, a także dzikie ptactwo, grzyby i owoce morza. Tradycyjne kursy obejmują Risi e Bisi (ryż i groszek) oraz fegato alla Veneziana (wątróbka cielęca smażona z cebulą). Owoce morza, od krewetek, krewetek i małży po świeże ryby i węgorze, odgrywają ważną rolę w lokalnej diecie i są dumnie eksponowane na targach i restauracjach. Dzikie zwierzęta, takie jak króliki, kaczki, gołębie i perliczki, można znaleźć na chronionych bagnach Laguny Weneckiej i są ulubionym elementem kuchni regionu Veneto. Radicchio di Treviso to gorzka czerwona cykoria podawana jako sałatka, ale częściej grillowana i podawana z solą i oliwą z oliwek. Szparagi z Bassano to białe szparagi, zwykle gotowane i podawane z winegretem lub jajkiem. Asiago to najlepszy i najpopularniejszy ser pochodzący z Veneto. Pandoro, Ciasto w kształcie gwiazdy o delikatnym smaku kwiatu pomarańczy jest specjalnością Werony i jest typowe dla Świąt Bożego Narodzenia, kiedy jest spożywane w całym kraju.

Weneckie risi e bisi

Region słynie z najsłynniejszych włoskich win czerwonych, takich jak Valpolicella i Bardolino. Do białych należą Soave, Gambellara, Bianco di Custoza i Vigne Alte.

Włoska kuchnia regionalna: Królik z grzybami i polentą. Ph. depositphotos/Isantilli

Trydent-Górna Adyga

Region ten łączy tradycje kulinarne pochodzenia włoskiego i niemieckiego. Canederli przyrządzany z chleba, mleka i masła i podawany w bulionie, to tylko jeden z kilku rodzajów gnocchi (pierogów) popularnych w Trentino-Alto Adige. Polenta jest bardzo popularna w okolicach Trentino, obok dzikiego ptactwa, pstrąga potokowego i germańskiej kapusty kiszonej. Plamka to peklowane mięso w stylu salumi, które jest podobne do prosciutto, ale jest wędzone i stało się dostępne w całych Włoszech. Najpopularniejsze sery to świeża Tosela, Spressa delle Giudicarie (DOP) i Puzzone di Moena.

Canederli. Ph. Michela Simoncini na flickr (flic.kr/p/aZS7vi)

Do czerwonych win zaliczamy pełnowartościowe Marzemino i owocowe Teroldego. Wina białe wyróżniają się w tym przedalpejskim klimacie i obejmują Nosiola, Pinot Blanc, Chardonnay, Spumante Talento Trento i tradycyjne słodkie wino deserowe Vin Santo.

Friuli-Wenecja Julijska

Region słynie z rozległych pól kukurydzy, które zaspokajają zapotrzebowanie na obszary polenta. Prosciutto di San Daniele to słodka peklowana szynka, którą wiesza się, aby wchłonąć świeże górskie powietrze i jest uważana za jedną z najlepszych prosciutto we Włoszech. Montasio to dojrzały, twardy ser sprzedawany na różnych poziomach dojrzałości. Kuchnia części Venezia Giulia lub regionu, zwłaszcza w okolicach Triestu, również odzwierciedla tradycje niemiecko-słowiańskie. Jota to zupa z fasoli, ziemniaków i białej kapusty Porcina to mieszanka gotowanej wieprzowiny z kiszoną kapustą, musztardą i chrzanem. Słowiański gulasz i knedle są również lokalnymi faworytami. Obszary przybrzeżne uwielbiają owoce morza, w tym mątwy (sepii), mieszana smażona ryba i Boreto Graesano, czyli zupa rybno-biała polenta. Regionalne desery mają germański akcent: ulubione to strudel jabłkowy, Cuguluf (pierścień) i Gubana (z suszonych owoców i rodzynek).

Wina friulanskie są dobrze znane, a Ramandolo jest chronione oznaczeniem DOCG. Inne czerwone to Refosco dal Peduncolo i Schiopettino. Friuli jest najbardziej znane ze swoich białych potraw, z bardzo popularnymi Tocai, Malvasia Istriana i Ribolla Gialla na czele listy. Vitoska to białe wino podawane jako aperitivo, a Picolit to białe wino deserowe.

Liguria

Najsłynniejszym ze wszystkich arcydzieł kulinarnych z Ligurii jest sos bazyliowy pesto, podawany z jednym i drugim Trofie (ulubiony w Cinque Terre) lub trenette (ulubiony w Genui). Oliwa z oliwek w tym regionie jest wyjątkiem w większości kuchni północnowłoskich i odgrywa codzienną rolę wzdłuż skalistego wybrzeża tego obszaru. owoce morza odgrywa dużą rolę w lokalnej diecie, a jej ulubionym jest świeżo złowione sardele, a także miecznik, tuńczyk, sardynki i okoń morski. Zuppa di datteri to zupa ze skorupiaków wytwarzana w porcie La Spezia. Popularne dania mięsne obejmują tomaselle (Bułki cielęce) i Coniglio w umido (Gulasz z królika). Desery liguryjskie obejmują pandolce genovese, słodki chleb z kandyzowanymi owocami, rodzynkami i orzechami oraz słodka pizza z orzechami włoskimi, kasztanami i kandyzowanymi owocami.

Włoska kuchnia regionalna: świeże pesto z orzeszkami pinii, bazylią, oliwą z oliwek i czosnkiem

Czerwone wina to Rossese di Dolceacqua, Ormeasco i wino deserowe Sciacchetrà Rosso. Białe wina z Ligurii są idealne do owoców morza i obejmują Cinque Terre, Sciacchetrà i Colline di Levanto. Napoje alkoholowe obejmują Grappa i Limoncello Ligure na bazie cytrusów, a także Nocino z orzechami.


Jak II wojna światowa zmieniła sposób, w jaki jedli Amerykanie?

Madeleine Crum, The Huffington Post: Poniżej znajduje się fragment „Smaku wojny” Lizzie Collingham [Penguin, 36,00 USD], który, jak sama nazwa wskazuje, szczegółowo opisuje wpływ spożycia żywności, odżywiania żołnierzy i diety nazistowskiej na II wojnę światową :

Nowo odkryty dobrobyt amerykańskich robotników pozwolił im kupować towary, które wcześniej były poza ich zasięgiem. Peggy Terry podsłuchała „kobietę mówiącą w autobusie, że ma nadzieję, że wojna nie skończy się, dopóki nie zapłaci za lodówkę. Stary mężczyzna uderzył ją w głowę parasolem.

Ale pragnienia generowane przez bogactwo zostały udaremnione przez niedobory wszelkich możliwych do wyobrażenia towarów konsumpcyjnych, ponieważ przemysł skoncentrował swoją energię na uzbrojeniu. Zamiast tego zachęcano konsumentów do oszczędzania i, aby ich zachęcić, wizja powojennego świata obfitości była rozpowszechniana poprzez kampanie reklamowe, które rozpowszechniały rządowe przesłania propagandowe przy jednoczesnym zachowaniu obecności marki w oczach potencjalnych konsumentów. Nieustanna reklama stworzyła absurdalne poczucie, że jedyną rzeczą, o którą walczą Amerykanie, jest prawo do konsumpcji. Reklama maszyny do pisania Royal uchwyciła ton zdecydowanej większości amerykańskich reklam z okresu wojny: „O CZYM JEST TA WOJNA? . . [to prawo] jeszcze raz wejść do dowolnego sklepu w kraju i kupić wszystko, co tylko zechcesz”.

Eileen Barth, pracownica socjalna, której mąż był w wojsku, wyjaśniła: „Pamiętam reklamę, w której ludzie byli pokazywani jako świnie
ponieważ wydawało się, że tak bardzo chcą. Dla mnie to była chęć posiadania rzeczy po raz pierwszy w ich życiu. Mogli trochę bardziej cieszyć się życiem, nawet dostać dom na przedmieściach. Byli to ludzie, którzy jako dzieci przeżyli Depresję, wielu z nich. Chyba można by powiedzieć, że powstała nowa klasa średnia. Być może zbytnio skoncentrowali się na życiu materialnym. Wojna to zrobiła”. Niedostatki, z jakimi Amerykanie znosili podczas Wielkiego Kryzysu, a teraz podczas wojny, ukształtowały ich powojenne pragnienia.

Większość Amerykanów chciała mieć własny dom. Biorąc pod uwagę przeludnienie w miastach i zły stan zasobów mieszkaniowych zarówno miejskich, jak i wiejskich, trudno się temu dziwić. Jean Muller Pearson poślubił pilota ze 120. Eskadry Obserwacyjnej i podążył za nim do jego bazy w Boise w stanie Idaho. Brak mieszkań oznaczał, że ludzie wynajmowali praktycznie każdą przestrzeń mieszkalną, a ona i jej mąż wcisnęli się na ostatnie piętro domu z inną parą, dzieląc łazienkę, kuchnię i salon na półpiętrze. Następnie jej mąż został wysłany do Tonopah w stanie Nevada, gdzie zamieszkali w dawnej chacie górniczej. Mieli w kuchni stary żelazny piec, który był zarówno piekarnikiem, jak i podgrzewaczem wody, a „lodówka” była drewnianą skrzynią przymocowaną na zewnątrz kuchni, dostępną przez okno otwierające się do wewnątrz. W bardzo zimne noce zamarzało mleko i produkty”. Mieli szczęście, że mieli łazienkę w przybudówce zbudowanej z boku szopy. Ich była jedną z zaledwie trzydziestu wanien w całym mieście i Jean zapraszał inne żony na kąpiel.

Po takich warunkach mieszkalny wolnostojący podmiejski dom z własnym podwórkiem i, co najważniejsze, poczuciem prywatności, wydawał się bardzo atrakcyjny, podobnie jak liczne urządzenia oszczędzające pracę, takie jak pralki. Istotnym elementem tego nowego świata była nie tylko nowa lodówka dumnie stojąca w kuchni idealnego podmiejskiego domu, ale taka, która była po brzegi wypełniona jedzeniem. Ogłoszenie Macy’s w służbie publicznej w New York Daily News we wrześniu 1943 wymieniało „obronę demokracji” i „lepszy świat” jako rzeczy, o które walczyli Amerykanie, ale zawierało również „stek na każdą patelnię”.

W maju 1943 r. sondaż wykazał, że racjonowanie żywności i niedobory żywności w czasie wojny nie miały prawie żadnego wpływu na amerykańskie posiłki. Dwie trzecie ankietowanych kobiet twierdziło, że ich dieta zmieniła się bardzo niewiele od czasu wprowadzenia reglamentacji, a trzy czwarte kobiet przyznało, że wielkość ich posiłków pozostała taka sama. O minimalnym wpływie, jaki racjonowanie żywności miało na amerykańskie nawyki żywieniowe, świadczy przelotny komentarz kobiety z Nowego Jorku, która zauważyła, że ​​racjonowanie kawy, które ograniczyło spożycie z trzech filiżanek do jednej dziennie, było „środkiem wojennym, który wpłynął na bardzo'. Braki żywnościowe narzucone amerykańskim cywilom podczas wojny były minimalne w porównaniu z tymi, których doświadczali cywile we wszystkich innych walczących krajach. Jak przyznał jeden z amerykańskich żołnierzy swojej angielskiej gospodyni: „gdyby amerykańskie kobiety musiały znosić o połowę mniej niż my, zrobiłyby straszne zamieszanie”. Jak to było, wciąż narzekali.

Nadrzędnym problemem było to, że Amerykanie nie mieli szczególnego zaangażowania emocjonalnego w wojnę. Przed amerykańską publicznością Pearl Harbor
opinia była zdecydowanie przeciwna zaangażowaniu w inny konflikt europejski. Po japońskim ataku pojawiły się oburzenie i gniew oraz poczucie, że Stany Zjednoczone muszą wygrać. Ale ofiary, na które byli gotowi ponieść amerykańscy cywile, były ambiwalentne. Wielu widziało, że rolnictwo kwitło, a żywności było pod dostatkiem i nie wierzyli, że racjonowanie jest naprawdę konieczne. Naturalna podejrzliwość Amerykanów o interwencję państwa skłoniła ich do kwestionowania motywów wdrażania systemu przez rząd. Żona jednego żołnierza skomentowała kwaśno, że uważa, że ​​„to patriotyczny wybieg, by utrzymać nasz entuzjazm na gorączce”.

Gospodynie domowe były niechętne korzystnej dystrybucji cukru w ​​komercyjnych piekarniach. To sprawiło, że byli bardziej zależni od kupowanych ciast i odebrali im domową aktywność polegającą na pieczeniu. Okresowe niedobory żywności, po których następują nagłe nadmiary tej samej żywności, wstrząsnęły wiarą gospodyń domowych w system racjonowania. Wiosną 1943 roku z miejskich sklepów zniknęły ziemniaki. Armia wyczerpała zapasy zimowej rezerwy. Kilka tygodni później było tyle ziemniaków, że nikt nie wiedział, co z nimi zrobić. Jajka miały podobny schemat jesienią – znikały, by wiosną 1944 r. powrócić w nadmiarze. Te niedobory żywności z pewnością nie były poważne, ponieważ miały miejsce w niemieckich miastach, gdzie podstawowe produkty spożywcze stały się niedostępne, pozostawiając mieszkańcom niewystarczającą ilość żywności, aby utrzymać energię i zdrowie. Ale były niepokojące i niewygodne. Co więcej, połowa czarnoskórych kobiet zatrudnionych jako pokojówki i kucharki opuściła swoich pracodawców dla lepiej płatnej pracy wojennej, pozostawiając kochankom jedynie pomoc w książkach kucharskich i przepełnione urażonym poczuciem, że właściwy porządek życia został całkowicie zachwiany.

Jedzeniem, wokół którego skupiało się niezadowolenie amerykańskich cywilów z racjonowania, było czerwone mięso. Czerwone mięso, najlepiej wołowe, było wysoko cenione jako podstawowe źródło energii, zwłaszcza dla człowieka pracującego, a jego obecność na talerzu pozwalała określić jedzenie jako właściwy posiłek. Ale podczas wojny większość czerwonego mięsa, a zwłaszcza steków, zniknęła w bazach wojskowych. Rzeźnicy nadal zaopatrywali się w gorszej jakości kawałki czerwonego mięsa, wieprzowiny, drobiu i ryb, a podczas wojny Amerykanie zjadali co najmniej 2,5 funta mięsa na osobę tygodniowo. Była to hojna ilość i oznaczała wzrost per capita o co najmniej 10 funtów rocznie. Dla porównania, radzieccy robotnicy mieli szczęście, że znaleźli kawałek kiełbasy w swojej kapuśniance, a Brytyjczycy musieli przeżyć mniej niż połowę amerykańskiej racji żywnościowej. Co więcej, część funta mięsa tygodniowo, które zjadali brytyjscy cywile, często składała się z peklowanej wołowiny lub podrobów. Amerykanki nie przyjmowały podrobów życzliwie i niewiele osób skorzystało z porad książki kucharskiej, mającej na celu pomoc „dzielnym”
żołnierz na froncie domowym. . . jak najlepiej wykorzystać swoje zakupy mięsa w obecnej sytuacji kryzysowej”, zaczynając zdecydowanie od galaretek, nerek kreolskich, smażyć wątrobę jak Francuzi i stosować gotowanie z Marylandu na flaki. Zamiast tego woleli używać „noszy”, aby ich mięso trafiało dalej i zmniejszali odpady, religijnie zużywając resztki.

Było dużo dostępnego mięsa, ale nie było to takie, jakiego pragnęli amerykańscy cywile. Nic więc dziwnego, że czarny rynek żywności był najbardziej aktywny w handlu mięsem. W czasie wojny powstała duża liczba małych rzeźni, które handlowały lokalnie i potrafiły omijać inspektorów z Urzędu Administracji Cen. Kupowali żywy inwentarz na rzeź powyżej ceny maksymalnej, a następnie sprzedawali go dystrybutorom na czarnym rynku. Rzeźnicy sprzedawali faworyzowanym klientom wysokiej jakości steki pod postacią „zmielonego” hamburgera, który zużywał mniej punktów żywieniowych. Próbując przekonać Amerykanów do przestrzegania zasad, Eleanor Roosevelt złożyła przyrzeczenie Frontu Domowego, że zawsze będzie płacić pełne punkty racji żywnościowych. Jedzenie w Białym Domu, które za Rooseveltów nigdy nie było dobre, było teraz używane jako przykład i chociaż „New York Times sympatyzował z prezydentem za to, że cztery dni z rzędu musiał jeść solone ryby” Eleanor nalegała że pasowało to tylko w czasie wojny. Sympatyzując z przerażeniem amerykańskiej opinii publicznej z powodu racjonowania kawy, Eleanor odcięła również odpływ kawy z poobiedniowego rytuału w Białym Domu.

Amerykański czarny rynek nigdy tak bardzo nie wymknął się spod kontroli, że stanowił zagrożenie dla gospodarki, ale nielegalny handel mięsem był na tyle aktywny, że zagroził zdolności Departamentu Rolnictwa do wywiązania się ze zobowiązań w zakresie dostaw do Wielkiej Brytanii. Rozrosła się w 1943 roku, gdy entuzjazm dla wojny osłabł, gdy opinia publiczna zdała sobie sprawę, że szybkie zwycięstwo jest poza zasięgiem aliantów. Stosunek Amerykanów do czarnego rynku sygnalizował, że zarówno konsensus, jak i spójność społeczna były słabsze w czasie wojny w Ameryce. W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, gdzie drobne kradzieże były usprawiedliwiane winną defensywą, wielu Amerykanów postrzegało je z triumfalnym poczuciem, że pokonali system. Inni po prostu w ogóle tego nie kwestionowali, biorąc za pewnik małe transakcje pozagiełdowe. Kiedy Helen Studer pracowała jako nitownica w fabryce samolotów Douglas w Kalifornii, przypomniała sobie, bez widocznego poczucia winy, jak sympatyczna kobieta w sklepie spożywczym wkładała do torby dodatkowe towary. „Kiedy wracałem do domu, miałem na rachunku trzy lub cztery rzeczy, które nie zostały wypowiedziane na głos. Miałbym karton papierosów . . . Mogło być kilka funtów oleo [margaryny] lub pięć funtów cukru. Nigdy nie wiedziałem, co będę miał.

Obrazy reklamowe generowane podczas wojny tworzyły obraz sensu zwycięstwa jako wolności oddawania się tym wszystkim luksusom, których Amerykanom odmówiono w czasie wojny. W 1943 Norman Rockwell w Saturday Evening Post zilustrował cztery wolności, które Roosevelt stwierdził, że ma nadzieję, że wojna osiągnie świat w swoim orędziu o stanie Związku w Kongresie z 6 stycznia 1941 roku. Rockwell przedstawił wolność od strachu, wolność słowa , wolność wyznania i wolność od niedostatku, z obrazami zwykłych Amerykanów chodzących na co dzień: rodzice kontrolujący swoje śpiące dzieci, mężczyzna przemawiający na zebraniu w mieście, wierni na modlitwie w kościele i rodzina siedząca przy stole obładowany jedzeniem. Prywatny, domowy charakter obrazów wzmacniał powszechne przekonanie, że wielkie ideały wolności i demokracji, o których obronę walczyli Amerykanie, zawierały się w szczegółach amerykańskiego stylu życia. Szczególnie symbolizował je amerykańska rodzina siedząca, by zjeść wielkiego indyka na Święto Dziękczynienia. Rockwell zauważył w swojej autobiografii, że ten obraz obfitości wywołał pewną niechęć wśród Europejczyków żyjących w warunkach oszczędności, którzy potrafili odczytać przesłanie o amerykańskiej wyższości zakodowane w obrazie obfitego jedzenia.

To, że te idee i obrazy zostały przyswojone przez zwykłych Amerykanów, ilustruje list, który Phil Aquila napisał do swojej siostry w październiku 1944 roku. Wysłany do Kentucky podczas wojny, Phil utrzymywał kontakt z rodziną w Buffalo. Jego rodzina włoskiego pochodzenia była biedna i każdego lata matka zabierała wszystkie dziewięcioro dzieci na farmy wokół Nowego Jorku, aby pracować przy sezonowych zbiorach warzyw. „Mam nadzieję, że Mas skończyła konserwować”, napisał, „chociaż wciąż może kupić dużo rzeczy na targu przy Bailey & Clinton Streets, jeśli czuje, że potrzebuje więcej jedzenia na tę zimę. Tak, ludzie w tym kraju mają szczęście, że mogą zaopatrzyć się w tyle jedzenia, ile chcą. O to właśnie walczymy my, więc powiedz mamie, żeby się zaopatrzyła.

W latach Wielkiego Kryzysu pojawił się pomysł konsumenta jako zbawiciela amerykańskiej gospodarki. Człowiek pracujący, który na raty kupował sobie dobra takie jak radia i lodówki, był kluczem do generowania produkcji przemysłowej. Nie tylko poprawił swój standard życia, ale popyt na towary konsumpcyjne zwiększyłby produktywność i utrzymał pracę mężczyzn. Pod koniec wojny rząd powrócił do tego argumentu i zachęcał do zakupów bez umiaru, aby zapobiec spodziewanemu powojennemu załamaniu gospodarczemu. „Były szef Biura Administracji Cen, Chester Bowles, powiedział swoim byłym kolegom z reklamy, powstałym w ten sposób rynkom masowym, gdzie „apety woźnych na stek z polędwicy wołowej są tak opłacalne jak banki”, demokratyzują korzyści płynące z dobrobytu”. . Konsumpcjonizm był amerykańską odpowiedzią na brytyjski raport Beveridge'a, który symbolizował nadzieję na osiągnięcie lepszego świata poprzez stworzenie państwa opiekuńczego. Americans believed that if the masses were able to gain access to the fruits of economic abundance, political and economic equality would follow.

Excerpted from THE TASTE OF WAR by Lizzie Collingham. Reprinted by arrangement with The Penguin Press, a member of Penguin Group (USA), Inc. Copyright (c) Lizzie Collingham, 2012.


Frequency U.S. consumers eat Italian cuisine by gender 2015

*The source does not provide the detailed information regarding the question. The wording chosen here might therefore differ slightly from the wording of the survey. The source does not provide information on method of survey.
** The date of survey was not provided, the date given is the publication date of the source.

Leading trends in breakfast/brunch items on restaurant menus in the U.S. 2018

+

Words in This Story

preference - n. a feeling of liking or wanting one person or thing more than another person or thing​

cuisine - n. ​a style of cooking​

professional - adj. relating to a job that requires special education, training, or skill

światowy - adj. involving the entire world

culinary - adj. ​used in or relating to cooking​

adventurous - adj. not afraid to do new and dangerous or exciting things

pandemic - n. an occurrence in which a disease spreads very quickly and affects a large number of people over a wide area or throughout the world


Ligurian Cuisine

Liguria boasts some of the most rugged landscape in Italy, a steady succession of high mountains plunging into the sea. As a result, the population lives mostly in the valley mouths, drawing what little substance they can from the flatter parts of the valley floors, and putting their boats to sea—both to fish and to communicate. Indeed, until the railway was built a little more than a century ago, it was much easier for people to go by boat than to travel overland, and even now what would be a quick drive on the highway can take hours on the old roads.

Given the scarcity of arable land, it's natural that the Ligurian diet is primarily vegetarian and fish-based. Ligurians do enjoy pasta, but often add potatoes or string beans to the water, and tend to use simple sauces, of which ​pesto is the most famous. Ravioli is also a Ligurian staple most of the traditional recipes are vegetarian, stuffed with wild greens (especially borragine, a herb gathered on mountain slopes) and ricotta, though they can also have meat. During the spring, there are many savory pies stuffed with green vegetables.

Ligurians enjoy fish in many preparations, from hearty stews such as buridda oraz ciuppin to more elegant dishes. Meats, on the other hand, play a lesser role cima alla Genovese (stuffed breast of veal), started out as a dish of meager means and is now served at festive occasions, as is tocco di carne (stewed beef).


The Most-Popular Food Around the World Is …

Italian food! 84 percent of people across the globe say they like it.

155433188

Guess what kind of food Americans like best?

OK, besides American cuisine, which 91 percent of U.S. residents say they like. (Gotta feel bad for the 9 percent of Americans who don’t like American cuisine, eh?)

The national cuisine Americans like most is … Italian food. According to an International survey conducted by YouGov, 88 percent of Americans surveyed said they have tried and like Italian cuisine. Judging from the fact that pizza and pasta are undeniable U.S. diet staples, that’s not surprising.

The next most popular cuisine among U.S. residents was Mexican, with 86 percent saying they liked it, followed by Chinese (84 percent), Spanish (79 percent) and Japanese (74 percent) cooking.

The survey, for which the market research and data analytics firm polled more than 25,000 people in 24 markets, asking them which of 34 national cuisines they had eaten and whether or not they liked them, also determined that Italian food was the most popular food not only in the U.S., but worldwide, averaging 84 percent in popularity across all 24 nations surveyed. While popular nearly everywhere, Italian food was most popular with Italians themselves 99 percent of Italy residents had a favorable opinion of Italian food. (Because … duh.)

While Italian cuisine emerged as the most popular in the world, both Chinese food and Japanese food were not too far behind, with, respectively, 78 percent and 71 percent of those surveyed around the world expressing a favorable attitude towards those cuisines.

American cuisine, meanwhile, was not admired quite as much the world over as it is at home, but it still fared fairly well in the polling, ranking 7th out of 34 cuisines globally, with 68 percent of people around the world saying they had tried American food and liked it.

Burgers and fries, hot dogs and apple pie -- they’re delicious in any language.


Obejrzyj wideo: Italiaanse Keuken. Pervin Proeft (Może 2022).